W dzisiejszym poście kilka słów na temat koncertu zespołu LemON, na którym byłam.
Na ogół nie słucham polskiej muzyki, ale ten zespół należy do dwóch polskich wykonawców, których muzykę naprawdę szanuję i lubię.
Koncert odbył się 22 lipca.
Było naprawdę wspaniale. Dużo pozytywnej energii, świetnych piosenek, wspaniała atmosfera wśród publiczności, a na końcu pokaz sztucznych ogni, dzięki któremu wieczór zakończył się "z blaskiem" w przenośni i dosłownie.
Pozostawię kilka zdjęć, które wybrałam z wielu, wielu, z tamtego dnia.
Pokaz sztucznych ogni:
Kiedy wszyscy usiedliśmy na ziemi i zrobiliśmy ogromny wyskok:
To był zdecydowanie bardzo udany dzień i mam nadzieję, że uda mi się pójść jeszcze na niejeden koncert zespołu LemON.
'Żadnego końca świata dziś nie będzie, bo w Tokio jest już jutro' - "Jutro"
Już niebawem pojawi się post z KLF!






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz